Tkaniny pościelowe – perkal, satyna, krepa. Czym się różnią i którą wybrać
Tkaniny pościelowe to jedna z tych kategorii, w których nazwa na metce mówi mniej, niż się wydaje. Ta sama „bawełna 100 procent” może być cienką, prześwitującą płachtą albo gęstym, gładkim materiałem, który wytrzyma dziesięć lat prania. Różnica nie leży w surowcu, tylko w splocie, gęstości i wykończeniu, czyli w rzeczach, których nie widać na zdjęciu produktowym. W tym wpisie porządkujemy najpopularniejsze rodzaje tkanin na pościel i pokazujemy, po jakich parametrach naprawdę je odróżniać.
Co decyduje o jakości tkaniny pościelowej
Zanim przejdziemy do konkretnych nazw, warto poznać trzy parametry, które przewijają się we wszystkich opisach. Znając je, można porównać dwie oferty nawet wtedy, gdy nazwane są zupełnie inaczej.
Splot
Splot to sposób, w jaki przeplatają się nitki osnowy i wątku, i to on w największym stopniu decyduje o tym, jak materiał wygląda i jak się zachowuje. Splot płócienny, w którym każda nitka przechodzi na przemian nad i pod następną, daje tkaninę matową, sztywniejszą i bardzo wytrzymałą. Splot skośny i atłasowy prowadzą nitkę nad kilkoma kolejnymi, przez co powierzchnia jest gładsza, chłodniejsza w dotyku i lekko połyskliwa, ale też bardziej podatna na zaciągnięcia. To dlatego perkal i satyna zrobione z identycznej bawełny są w użytkowaniu dwiema różnymi rzeczami.
Gramatura
Gramatura, podawana w gramach na metr kwadratowy, mówi o masie materiału, a pośrednio o jego gęstości i trwałości. Dla tkanin pościelowych sensowny przedział zaczyna się mniej więcej od stu dwudziestu gramów, a kończy w okolicach stu sześćdziesięciu. Wszystko poniżej będzie prześwitywać i szybko się przetrze na zgięciach, wszystko powyżej robi się ciężkie i sztywne, przez co gorzej układa się na kołdrze. Gramatura jest parametrem, który producent zna zawsze, więc jej brak w opisie produktu to sygnał, że warto zapytać.
Wykończenie
Trzecim czynnikiem jest obróbka końcowa, a przede wszystkim sanforyzacja, czyli kontrolowane skurczenie tkaniny jeszcze u producenta. Materiał sanforyzowany po pierwszym praniu zmieni wymiary o mniej niż trzy procent, niesanforyzowany potrafi skurczyć się o pięć do ośmiu, i wtedy poszwa przestaje pasować na kołdrę. Do tego dochodzi merceryzacja, która nadaje bawełnie połysk i lepiej utrwala barwnik. Więcej o samych surowcach piszemy w tekście o egipskiej bawełnie.
Perkal
Perkal to bawełna w splocie płóciennym o gęstości zwykle od stu dwudziestu do stu czterdziestu gramów na metr kwadratowy. Jest matowy, chłodny, lekko chrupiący w dotyku i z każdym praniem robi się przyjemniejszy, zamiast się zużywać. To najbardziej uniwersalna tkanina pościelowa i najbezpieczniejszy wybór, jeśli nie wiadomo, co kupić. Dobrze znosi pranie w sześćdziesięciu stopniach, więc sprawdza się u alergików i w domach z małymi dziećmi.
Satyna bawełniana
Satyna to nie surowiec, tylko splot, i to jest najczęstsze nieporozumienie w tej kategorii. Satyna bawełniana jest zrobiona z tej samej bawełny co perkal, ale w splocie atłasowym, przez co ma gładką, delikatnie połyskliwą powierzchnię i chłodniejszy chwyt. Gramatura mieści się zwykle między stu trzydziestoma a stu sześćdziesięcioma gramami. Wygląda drożej niż perkal i faktycznie kosztuje więcej, ale trzeba pamiętać, że powierzchnia satynowa łatwiej łapie zaciągnięcia od paznokci czy biżuterii. Zupełnie osobną kategorią jest satyna jedwabna, o której więcej w tekście o jedwabiu jako materiale naturalnym.
Krepa
Krepa to bawełna o charakterystycznej, drobno pomarszczonej powierzchni, uzyskiwanej przez skręcanie nitek albo obróbkę chemiczną. Jej największą zaletą jest to, że nie wymaga prasowania, bo zagniecenia po prostu giną w fakturze materiału. Jest lżejsza od perkalu i bardziej przewiewna, więc dobrze sprawdza się latem, natomiast mniej osób lubi jej szorstkawy chwyt. To wybór praktyczny, a nie reprezentacyjny.
Jersey i mikrofibra
Jersey nie jest tkaniną, tylko dzianiną, czyli materiałem robionym z oczek zamiast ze splotu, dlatego się rozciąga i układa jak koszulka. Prześcieradła z jerseyu doskonale trzymają się materaca, ale poszwy z tego materiału bywają uciążliwe, bo materiał się rozciąga i traci kształt. Mikrofibra z kolei to bardzo cienkie włókno poliestrowe, tanie, lekkie, szybkoschnące i praktycznie niemnące. Jej wadą jest słaba przepuszczalność powietrza, przez co latem robi się w niej gorąco, a przy tańszych wariantach pojawia się efekt elektryzowania.
Liczba nitek na cal, czyli parametr wprowadzający w błąd
W opisach pościeli coraz częściej pojawia się thread count, czyli liczba nitek przypadających na cal kwadratowy tkaniny. Sam w sobie jest to sensowny wskaźnik: realny perkal ma od dwustu do trzystu nitek, dobra satyna od trzystu do pięciuset, a powyżej tego poziomu przyrost jakości przestaje być odczuwalny. Problem pojawia się wtedy, gdy w opisie widnieje tysiąc dwieście albo tysiąc osiemset, bo takie wartości powstają przez liczenie każdego pojedynczego włókna w nitce wielokrotnie skręcanej. Tkanina z etykietą „1800TC” jest zwykle gorsza od uczciwie opisanej trzystunitkowej satyny, więc przy porównywaniu ofert bezpieczniej jest patrzeć na gramaturę.
Na co uważać przy większych zakupach
Przy jednym komplecie problemy praktycznie nie występują, bo materiał pochodzi z tej samej sztuki. Sytuacja zmienia się przy zakupie hurtowym, na przykład do wyposażenia apartamentów na wynajem albo małego sklepu, gdzie kupuje się kilkaset kompletów naraz. Wtedy ujawnia się partia barwienia: tkaninę barwi się w kadziach o określonej pojemności, a każda kolejna kadź daje minimalnie inny odcień tego samego koloru. Różnicy nie widać przy porównaniu z pamięci, ale gdy dwa komplety leżą obok siebie na sąsiednich łóżkach, rzuca się w oczy natychmiast.
Drugą rzeczą jest etykieta. Każdy wyrób włókienniczy sprzedawany w Unii Europejskiej musi mieć trwale przymocowane oznaczenie składu surowcowego w języku polskim, a odpowiada za to podmiot wprowadzający towar do obrotu, nie producent. Do tego dochodzą minimalne wielkości zamówienia liczone w setkach sztuk na wzór i stawki celne, które dla gotowych wyrobów pościelowych są wyraźnie wyższe niż dla tkaniny w belach. Kto zastanawia się nad zamawianiem większych partii bezpośrednio u producenta, znajdzie te wymogi zebrane razem z kalkulacją kosztów w poradniku o tym, jak wygląda hurtowy zakup pościeli i firan z Chin.
Którą tkaninę wybrać
Jeśli szukasz jednej odpowiedzi, brzmi ona: perkal o gramaturze od stu trzydziestu do stu czterdziestu gramów na metr kwadratowy, z sanforyzacją. Jest tani, trwały, znosi wysoką temperaturę prania i nie zawodzi. Satynę bawełnianą wybieraj wtedy, gdy zależy ci na gładkiej, chłodnej powierzchni i lepszym wyglądzie, krepę wtedy, gdy nie chcesz prasować, a mikrofibrę wyłącznie tam, gdzie liczy się cena i szybkie schnięcie, a nie komfort termiczny. Reszta, łącznie z liczbą nitek na cal i nazwami handlowymi, jest znacznie mniej istotna, niż sugerują opisy w sklepach.